PODLASKI WERSAL BRANICKICH

Pierwsza połowa XVII wieku nie należała do najlepszych okresów rezydencji białostockiej. Rządy kolejnych starostów tykocińskich oraz sytuacja polityczna kraju nie sprzyjały rozwojowi dóbr. Na sejmie w 1661 roku dobra białostockie otrzymał starosta Stefan Czarnecki, który od razu podarował je swej córce Aleksandrze Katarzynie Branickiej, żonie Jana Klemensa Branickiego. Jednak nowi gospodarze woleli podkrakowskie Branice niźli białostocką rezydencję. Sytuacja zmieniła się gdy gospodarzem dóbr nad Białą został ich syn Stefan Mikołaj Branicki.

            Za jego sprawą w latach 90-tych XVII wieku wybitny architekt Tylman z Gameren dokonał gruntownej przebudowy rezydencji. Dawny zamek-kamienicę Wiesiołowskich przebudowano w pałac, pozbawiono go elementów obronnych i nadano nową barokową formę. Całą budowlę przeorientowano, zwracając ją frontem w kierunku dawnych ogrodów. Po obu stronach pałacu, od strony dziedzińca, usytuowano alkierze. Pałacowe wnętrza ozdobiono bogatą dekoracją stiukową – szczególnie czytelna była ona w powstałej w tym czasie kaplicy oraz w gabinetach dawnych Pokoi Złotych. Piękne sztukaterie pochodziły prawdopodobnie z warsztatu Szymona Belottiego.
 
Sztukaterie w kaplicy
 
            Czas podjęcia przebudowy pałacu zbiegł się z budową miasta Białegostoku, a także z jego lokacją w 1692 roku. Nie było to przypadkowe. W zamierzeniach Stefana Mikołaja Branickiego i zgodnie z panującymi wówczas trendami, rezydencja miała tworzyć z miastem sprzężony układ urbanistyczny.
Nową barokową formę zyskał też ogród zaprojektowany przez Tylmana, który wypełniał fortalicję pozbawioną już elementów obronnych. Dokonał się wówczas podział na ogród górny i oddzielony od niego dawną fosą ogród dolny.
Stefan Mikołaj Branicki zmarł w 1709 roku. W kaplicy pałacowej stanął pomnik skrywający serce Branickiego. W połowie XVIII wieku marmurowy pomnik przeniesiono do starego kościoła farnego, gdzie można go oglądać do dziś.
 
 
Pomnik serc Stefana Mikołaja Branickiego i jego matki Katarzyny
 
 
Najważniejsze zmiany w wyglądzie rezydencji i całego miasta Białegostoku zaszły za rządów syna Stefana Mikołaja – Jana Klemensa Branickiego, hetmana wielkiego koronnego.
Sam Jan Klemens był osobą wykształconą, został odznaczony najwyższymi orderami: Orła Białego, Świętego Andrzeja i Złotego Runa. Po śmierci króla Augusta III stronnictwo saskie zaproponowało nawet hetmana jako swego kandydata do tronu. Twórca „Podlaskiego Wersalu” był trzykrotnie żonaty. Ostatnią małżonką była Izabela z Poniatowskich, siostra króla Stanisława Augusta, który był częstym gościem w białostockiej rezydencji.
 
 

 
 Jan Klemens Branicki i Izabela z Poniatowskich Branicka
 
Od lat 20-tych XVIII wieku Jan Klemens rozpoczął gruntowne prace przy przebudowie pałacu według najlepszych francuskich wzorów. Głównymi architektami i twórcami okazałej rezydencji byli: Jan Deybel, Jakub Fontana. Swój udział mieli także Jan Henryk Klemm, Józef Sękowski i Ricaud de Tirregaille. Pałac został podwyższony do trzech kondygnacji, ozdobiony dwoma hełmami i tympanonem z licznymi rzeźbami. Ważnym elementem w bryle głównej pałacu stał się balkon, usytuowany w tzw. piano nobile czyli na pierwszym, najbardziej reprezentacyjnym piętrze. Dawne alkierze pełniły teraz funkcje pałacowych skrzydeł. Prawa oficyna mieściła apartamenty dla gości, lewa pomieszczenia gospodarcze i pokoje dla służby. Wszystko przebudowano według założeń francuskiego klasycyzmu i rokoka. Do dzisiaj czytelna jest podstawowa zasada barokowego rozplanowania – entre cour et jardin (między dziedzińcem a ogrodem). Zmianie uległo także otoczenie pałacu. Bramę przeniesiono na dziedziniec wstępny, który został oddzielony od paradnego niskim murem z dwiema statuami Herkulesa, dłuta Redlera.
 
Charakterystyczną rzeczą było wprowadzenie do rezydencji programu ikonograficznego, apoteozującego hetmana jako antycznego herosa. Stąd tak wiele postaci mitycznych i przedstawień Herkulesa. Hetmańskich gości zewsząd otaczały elementy, świadczące o potędze właściciela, do którego zmierzali.
 
 
 
Ogród górny na XVIII-wiecznym sztychu Rentza
 
Pałacowy ogród został niby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stworzony i na podlaskie równiny przeniesiony spod innego nieba (J. Kraszewski). Podstawową zasadą jego urządzenia był podział na ogród górny i dolny. Górny został utrzymany według geometrycznych wzorów francuskich. Goście spacerowali pośród parterów bukszpanowych czy ciętych boskietów.
 
 
 
 
 
Boskiety w ogrodzie górnym
 
Towarzyszyły temu wystawiane sezonowo drzewka pomarańczowe, morelowe, laurowe i niezliczona ilość rzeźb mitycznych postaci. W całym ogrodzie ustawiono kilka pawilonów i altanek. Bardzo charakterystyczną i wymowną w swej symbolice był tzw. Pawilon pod Orłem. Stał on na granicy ogrodu górnego i dolnego. Pod Pawilonem usytuowano kaskadę, z której spływała woda do ogrodu dolnego. Ogród dolny urządzono bardziej swobodnie, cechowała go naturalność. Pawilon stojący między tymi dwoma ogrodami symbolizował Rzeczypospolitą złożoną z dwóch organizmów: Korony Polskiej (ogród górny) i Wielkiego Księstwa Litewskiego (ogród dolny).
 
 Pawilon pod Orłem. Projekt rekonstrukcji T. Roga.
 
W tym bajecznie urządzonym ogrodzie nie zabrakło technicznych nowinek. Branicki sprowadził z Francji m.in. specjalny model machiny do napędzania wody w fontannach. W dalszym otoczeniu rezydencji, w specjalnie wytyczonych perspektywach, powstały ogrody satelitarne: Las Zwierzyniecki, Kuropatwiarnia, Pstrągarnia, Bażantarnia, Wielka i Mała Kaskada.
Białostocka rezydencja tętniła życiem i oczarowywała pięknem. Nie darmo wszak nazywano ją: Podlaskim, Polskim czy Północnym Wersalem. Szczególnie głośno obchodzono imieniny hetmana i hetmanowej oraz zapusty czy Boże Narodzenie. Podczas jednej z uczt, w dniu imienin hetmanowej, w Sali galeriowej białostockiego pałacu szczególną atrakcją była flotylla dwudziestu czterech okrętów napełnionych konfiturami, pływająca w kryształowym kanale pełnym tokaju.
Jan Klemens Branicki zmarł w 1771 roku. Odtąd aż do 1808 roku białostocką rezydencją samodzielnie rządziła wdowa Izabela Branicka. Z uwagi na konieczność ograniczenia wydatków nie przeprowadzono wówczas żadnych poważniejszych remontów, nie mówiąc już o nowych budowach. Izabela kontynuowała dzieło męża przede wszystkim w zakresie edukacji. Z ajej przyczyną Komisja Edukacji Narodowej utworzyła w Białymstoku trzyklasową szkołę podwydziałową, podlegającą Szkole Głównej Litewskiej.
 
 
 Pomnik serca J.K.Branickiego
 
 
 
 
Epitafium Izabeli Branickiej w "starym" kościele
 
Po śmierci hetmana oficjalnymi spadkobiercami zostali Potoccy, którzy w 1802 roku sprzedali Białystok królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi III. Nie mógł on jednak wejść w posiadanie pałacu przed śmiercią Izabeli Branickiej.

 

oprac. Magdalena Grassmann